poniedziałek, 18 maja 2009

"Ganley to szkodnik" ?

Oto (poniżej) wywiad z GW z Różą Thun
na temat Declana Ganley'a (założyciela Libertas) i jego partii.

W wypowiedziach pani Thun padają takie określenia jak: szkodnik
(chamujący silna integracje),populista (o partii), anty-europejczyk, awanturniczy,
niemądry. Według niej partia ta jest zła dla polski (i europy).
Pytanie brzmi czy dla polski(czyli władzy), czy dla polaków(normalnych obywateli).

Przeglądałem nieco informacje na temat Libertasu i z tego co wiem jest ona za
kontrolowaniem UE przez obywateli państw członkowskich, a przeciwko biurokracji i
bezprawiu jakie staje się coraz bardziej widoczne w instytucjach Unii Europejskiej

(w telewizji oczywiscie nie pokazują tego więc trzeba szukać na własna rękę w sieci)
.

To dzięki Libertasowi irlandczycy zapoznali się z treścią Traktatu (w przeciwieństwie
do
europarlamentarzystów, którzy nie przeczytali go przed głosowaniem nad nim;
trzeba wspomnieć
tu, że sam Premier RP Donald Tusk popierając TL nieznał jego
treści, do czego przyznał sie przed kamerami)
i potem zagłosowali na NIE ponieważ
nie uznali go jako dobry dla siebie jak i europy. Mieli prawo do zapoznania się

z TL i mieli prawo do referendum (które z uwagi na zmiany jakie wprowadza powinno
odbyć się bezwzględnie
w każdym eurolandzie). Szybkość integracji nie odgrywa tu
żadnej roli ponieważ ważą się losy samodzielnego
istnienia (jakkolwiek znikomego
już) każdego z państw UE.


Rozumiem, że pani Thun reprezentuje PO, a więc podejrzewać
mogę ,iż partia ta jest za przyjmowaniem umów miedzynarodowych(SUPERWAŻNYCH)
bez informowania o jej treści obywateli, konsultacji(przynajmniej, jeżeli juz nie ma
referendum),
a co więcej bez zapoznania się z tym dokumentem samodzielnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz